Diagnoza psychologiczna kierowcy

Diagnoza psychologiczna jest obarczona dużym marginesem niepewności, ponieważ dotyczy człowieka, który stanowi układ dynamiczny. Esej wskazuje na związane z tym ograniczenia w diagnostyce kierowców.

Pomiędzy redukcjonizmem a dynamiką podmiotu

Diagnoza psychologiczna kierowcy opiera się na milczącym założeniu, które warto od początku wydobyć na światło dzienne i poddać krytyce filozoficznej, że wynik badania stanowi statyczny obraz możliwości człowieka, posiadający trwałą wartość prognostyczną. Na tej podstawie, w oparciu o paradygmat deterministyczny, orzeka się o przydatności do kierowania pojazdami, traktując orzeczenie niemal jak kwantyfikator przyszłych zachowań.
Tymczasem w perspektywie ontologicznej człowiek nie jest stałym zbiorem parametrów ani zamkniętym mechanizmem, lecz układem dynamicznym (procesualnym), pozostającym w nieustannej interakcji ze zmiennym środowiskiem. Dynamika ta przejawia się przede wszystkim w zmienności tych właśnie parametrów, które decydują o końcowym efekcie zachowania. Zmienność ta wynika z dwóch źródeł:
• z jednej strony: z naturalnego, procesualnego przebiegu funkcji psychicznych i fizjologicznych;
• z drugiej: z autonomicznej aktywności własnej podmiotu.
Człowiek nie tylko reaguje na bodźce zewnętrzne w sposób reaktywny, ale jako podmiot sprawczy wpływa na przebieg własnych procesów kognitywnych i afektywnych, choć, ze względu na strukturę nieświadomości i ograniczenia samokontroli, nie zawsze w sposób w pełni kontrolowany.

Epistemologiczne granice diagnostyki

Konsekwencja tego ujęcia jest poważna i wysoce niewygodna dla praktyki orzeczniczej, ujawniając fundamentalny kryzys epistemologiczny diagnostyki. Przewidywanie zachowania konkretnej jednostki w konkretnej, przyszłej sytuacji drogowej sprowadza się w gruncie rzeczy do bardzo ogólnej konstatacji „normalnego” (aktualnego) poziomu sprawności psychofizycznej w sterylnych warunkach laboratoryjnych i to pod warunkiem, że w sztucznym środowisku testowym wykluczymy wszystkie czynniki zakłócające, co samo w sobie stanowi idealizację metodologiczną.
Naiwnością epistemologiczną byłoby sądzić, że jednorazowe badanie psychologiczne pozwoli raz na zawsze wyeliminować z ruchu jednostki stanowiące zagrożenie. Wchodzimy tu w obszar iluzji predykcyjnej: próba uchwycenia płynnej, podmiotowej rzeczywistości za pomocą statycznych narzędzi pomiarowych zawsze pozostawia, większy lub mniejszy, margines błędu.

Problem szumu, tendencyjności i etyki orzekania

Orzeczenie psychologiczne, jako akt poznawczy i decyzyjny dokonywany przez inny podmiot (badacza), jest obarczone dwoma rodzajami błędu, które za Kahnemanem (Kahneman, 2012; Kahneman, Sibony i Sunstein, 2022) można nazwać tendencyjnością (bias) i szumem (noise).
Tendencyjność występuje wówczas, gdy psycholog posługuje się narzędziami obarczonymi systematycznym błędem pomiaru, którego nie uwzględnia w decyzji, albo gdy na orzeczenie wpływają przesłanki pozamerytoryczne (uprzedzenia, schematy poznawcze, presja instytucjonalna).
Szum pojawia się jako skutek różnego postrzegania tej samej rzeczywistości i odmiennej interpretacji tych samych danych, co ma źródło w podmiotowym zróżnicowaniu samych orzekających – ich osobowości, stylu poznawczego, wrażliwości i doświadczenia życiowego.
Z punktu widzenia deontologii i filozofii prawa, nakładanie się szumu i tendencyjności na zmienność samego badanego stawia diagnostę w trudnym położeniu etycznym. Diagnoza przestaje być chłodnym, obiektywnym ustaleniem stanu faktycznego, a staje się aktem interpretacyjnym o charakterze etyczno-społecznym – arbitralnym rozstrzygnięciem podjętym w warunkach nieuchronnej niepewności poznawczej.

Diagnoza psychologiczna kierowców nie jest i nigdy nie będzie bezbłędną „szklaną kulą”. Nie jest to chłodny, czysto obiektywny pomiar, lecz trudny akt interpretacyjny dokonywany w warunkach nieuchronnej niepewności.
Jako diagności musimy zachować dużą pokorę poznawczą i etyczną. Prawidłowo postawiona diagnoza to nie absolutny wyrok o człowieku, lecz jedynie ostrożna ocena jego aktualnych możliwości – ze wszystkimi ograniczeniami, jakie niesie ze sobą płynna natura ludzkiej psychiki.

Podziel się swoją opinią
Ryszard Cibor
Ryszard Cibor

dr psychologii

Artykuły: 44

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *