(Personal Artificial Intelligence)
Przez całe życie nosimy w sobie wiedzę o sobie, wiedzę o której nie każdemu mówimy. Nasze prawdziwe wątpliwości, niewyznane lęki, sprzeczności między tym, kim chcemy być, a tym, kim jesteśmy naprawdę. Co by się stało, gdyby ta wiedza miała responsywnego rozmówcę — kogoś, kto ją pamięta, rozumie i zadaje pytania, z których sami sobie nie zadajemy sprawy?
Czym jest PAI?
Od kilku miesięcy rozwijam koncepcję, którą nazywam Osobistą Sztuczną Inteligencją — PAI (z języka angielskiego: Personal Artificial Intelligence) To nie jest kolejny chatbot ani asystent do zadań. To coś jakościowo innego: prywatne, responsywne archiwum Ja.
PAI gromadziłaby na zaszyfrowanym, prywatnym koncie to, co w życiu człowieka najbardziej osobiste — myśli, decyzje, wartości, obawy, narracje życiowe. I wykorzystywałaby te dane do prowadzenia dialogu, który byłby niemożliwy bez tej ciągłości pamięci. Znałaby użytkownika tak, jak nikt inny go nie zna: bo wiedziałaby to, czego ten nikomu nie powiedział.
Różnica między PAI a ogólnym systemem AI jest różnicą między rozmową z wszechstronnie oczytanym nieznajomym a rozmową z kimś, kto zna nas od lat. Nieznajomy może być błyskotliwy — ale nie wie, że trzy lata temu podjęliśmy decyzję, którą pożałowaliśmy z dokładnie tych samych powodów, które dziś wydają się nam argumentami za nową decyzją. PAI by wiedziała.
Cztery funkcje — czemu PAI miałaby służyć
Koncepcja PAI opiera się na czterech funkcjach, które razem tworzą coś, czego żadne istniejące narzędzie nie oferuje:
• Dialog tożsamościowy. Eksploracja własnych pozycji Ja, narracji życiowej, wewnętrznych sprzeczności. PAI pytałaby kontekstualnie, nie ogólnie.
• Doradztwo decyzyjne. Nie gotowe odpowiedzi, lecz zobiektywizowana analiza: np. jak planowana decyzja wpisuje się we wzorce przeszłych wyborów; gdzie deklarowane wartości rozchodzą się z planowanym działaniem?
• Inspirowanie i rozwój. PAI jako partner twórczego myślenia — widzący wzorce w myśleniu użytkownika, których on sam nie dostrzega.
• Cyfrowy Anioł Stróż. Ostrzeganie przed sprzecznościami między deklarowanymi wartościami a planowanymi działaniami. Nie nakazy — pytania. Nie oceny — przypomnienia.
Prywatność — fundament, nie opcja
PAI miałaby sens tylko wtedy, gdy użytkownik mógłby jej ufać całkowicie. Dlatego centralnym założeniem jest pełna prywatność: dane wyłącznie na prywatnym, zaszyfrowanym koncie użytkownika. Żaden podmiot zewnętrzny, żadna firma, żadna reklama — żadnego dostępu.
To nie jest techniczny szczegół. To filozoficzny fundament. Człowiek nie może powierzyć systemowi swoich najgłębszych myśli, jeśli nie ma absolutnej pewności, że te myśli nie opuszczą przestrzeni jego prywatnego konta.
Non omnis moriar
To jest może najbardziej, jak mi się wydaje, oryginalny element tej koncepcji. Co stanie się z danymi zgromadzonymi przez całe życie po śmierci użytkownika? Proponuję trzy ścieżki — do wyboru z wyprzedzeniem, w pełni świadomości:
• Zniszczenie — prawo do nieistnienia po śmierci, nawet w postaci cyfrowych wspomnień.
• Pamiątka rodzinna — archiwum przekazane bliskim. Nie tylko zdjęcia i dokumenty, lecz głos człowieka, którego kochali.
• Non omnis moriar — po możliwie pełnej anonimowości dane wchodzą w zbiorową skarbnicę ludzkich doświadczeń. Ślad po tym, kto czuł się częścią ludzkości i chciał coś po sobie pozostawic.
Skąd ten pomysł
Moje zainteresowanie strukturą Ja nie jest nowe. Zaczyna się od doktoratu obronionego na Uniwersytecie Śląskim w 1988 roku, poświęconego związkowi między strukturą Ja a motywami podejmowania leczenia odwykowego u osób uzależnionych od alkoholu. Od lat osiemdziesiątych do dziś — to ten sam problem badawczy w nowym kontekście: jak struktura „Ja” kształtuje ludzkie wybory i jak można na to oddziaływać? Wtedy odpowiedzią był kontekst kliniczny. Dziś — może nią być PAI.
Koncepcji PAI będzie towarzyszyła książka, nad którą obecnie pracuję — psychologiczno-filozoficzny traktat „Kim jestem, gdy pyta mnie maszyna?”, traktat w którym staram się uzasadnić każdy element tej koncepcji przez pryzmat psychologii self, filozofii podmiotu i teorii dialogowego Ja. PAI nie istnieje jeszcze jako produkt. Jest koncepcją czekającą na realizację. Szukam rozmówców — psychologów, filozofów, technologów, terapeutów i po prostu myślących ludzi — którzy chcą się o nią spierać, rozwijać ją lub podważać. Każda z tych reakcji jest cenna.