Ja – subiektywny świat przeżyć

Człowiek dla psychologa to przede wszystkim świat przeżyć. Przeżywać, to żyć pełnią świadomości, na swój prywatny, jedyny, niepowtarzalny sposób. Przypomniało mi się w tym momencie pojęcie „Qualiów”.  Clarence Irving Lewis w pracy  Mind and the World Order (1929)określił to pojęcie następująco: „Istnieją poznawalne jakościowe cechy tego, co dane, które mogą się powtarzać w różnych doświadczeniach i dlatego sa pewnym rodzajem uniwersaliów; nazywam je „qualia” [Quale jest bezpośrednio oglądane, jest dane i  nie jest przedmiotem błędu, ponieważ jest czysto subiektywne” (Wikipedia.) Przeżywanie życia przez człowieka to przede wszystkim świadomość samego siebie, swojego „ja”.

Nasunęło mi się w związku z tym pytanie: czy poczucie „Ja”  to  rodzaj Qualia związanych ze świadomością?

A oto odpowiedź AI (Gemini).
To pytanie uderza w sedno jednego z najtrudniejszych problemów filozofii umysłu i kognitywistyki. Odpowiedź zależy od tego, jak zdefiniujemy oba te pojęcia, ale większość badaczy zgadza się, że poczucie „Ja” jest jedną z najbardziej złożonych form qualia.
Oto jak można rozumieć tę relację:

„Ja” jako Qualia Centralne

Qualia to subiektywne, jakościowe cechy doświadczenia (np. czerwień czerwieni, zapach kawy). Poczucie „Ja” można traktować jako qualia tła.

  • Kiedy widzisz kolor czerwony, nie ma tylko „czerwieni” – jest „doświadczenie czerwieni przez kogoś”.
  • To poczucie „bycia podmiotem”, któremu przydarzają się wrażenia, jest specyficznym odczuciem jakościowym.
    Filozofowie nazywają to czasem mineness („mojość”) – każde doznanie ma „smak” należenia do Ciebie.

Rozróżnienie poziomów: poczucie vs. narracja

Warto rozdzielić poczucie „Ja” na dwa poziomy, aby zobaczyć, gdzie qualia są najsilniejsze:

  • Poczucie „Ja” pierwotne (Fenomenalne): To czyste qualia. To surowe odczucie bycia obecnym, posiadania ciała i bycia ośrodkiem percepcji. To ma nawet niemowlę czy zwierzę. Nie wymaga słów ani myśli, jest po prostu „odczuwane”.
  • Poczucie „Ja” narracyjne: To proces tworzenia opowieści o sobie (pamięć, imię, zawód). To bardziej konstrukcja intelektualna niż czyste qualia, choć towarzyszy mu odczucie ciągłości, które samo w sobie może być jakościowe.

Problem „Trudny” (The Hard Problem)

David Chalmers, który sformułował pojęcie „trudnego problemu świadomości”, sugeruje, że możemy wyjaśnić mechanizmy mózgu, ale nie potrafimy wyjaśnić, dlaczego temu procesowi towarzyszy jakiekolwiek wewnętrzne odczucie.

Możemy zbudować AI, która mówi „Ja”, ale nie wiemy, czy towarzyszą temu qualia – czyli czy to AI „czuje”, że jest sobą, tak jak Ty to czujesz.

    Poczucie „Ja” jako iluzja qualia

    Niektórzy filozofowie (jak Daniel Dennett) twierdzą, że poczucie „Ja” nie jest prawdziwym qualia, lecz potężną iluzją poznawczą.
    Według nich mózg produkuje tak przekonującą symulację jednolitego „obserwatora”, że wydaje nam się on realnym bytem. W tym ujęciu „Ja” byłoby qualia w takim samym sensie, w jakim iluzja optyczna wydaje się realnym ruchem na statycznym obrazku.

    Podsumowanie

    Poczucie „Ja” jest prawdopodobnie najwyższym stopniem qualia – rodzajem „płótna”, na którym malowane są wszystkie inne odczucia (kolory, dźwięki, ból). Bez tego podstawowego qualia „bycia kimś”, inne wrażenia mogłyby istnieć jako dane procesowe, ale nie byłyby „przeżywane”.

    Podziel się swoją opinią
    Ryszard Cibor
    Ryszard Cibor

    dr psychologii

    Artykuły: 44

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *