Zjawisko antropomorfizacji i sugestywności AI

Na Konferencji popularnonaukowej pt. „Sztuczna inteligencja w zdrowiu psychicznym i medycynie: między innowacją a odpowiedzialnością”, która odbyła się 20 marca 2026r. w auli nr 8 Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprezentowano mój referat pt. „Zjawisko antropomorfizacji i sugestywności AI a zagrożenia dla profesjonalizmu psychologów, lekarzy i psychoterapeutów”. A oto pełny tekst:

Szanowni Państwo,
W ostatnich latach sztuczna inteligencja stała się jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się narzędzi stosowanych w obszarach zdrowia psychicznego i medycyny. Jej obecność już dziś wpływa na sposób, w jaki pacjenci szukają informacji, wsparcia i pomocy – oraz na to, jak pracują specjaliści.
Chciałbym zaprosić Państwa do refleksji nad dwoma zjawiskami psychologicznymi, które mają ogromne znaczenie dla rozumienia tego wpływu: zjawiskiem antropomorfizacji AI oraz sugestywności jej komunikatów. Oba te procesy oddziałują zarówno na pacjentów, jak i na osoby zawodowo pomagające (a więc na lekarzy, psychologów, psychoterapeutów) tworząc nowe wyzwania dla profesjonalizmu, relacji klinicznej oraz jakości pracy.

Zacznijmy od pacjentów – szczególnie tych, którzy znajdują się w kryzysie, cierpieniu, są zdezorientowani, poszukują wsparcia, zrozumienia, porady lub po prostu ukojenia.
U takich osób obserwujemy trzy kluczowe czynniki, które zwiększają ich podatność na wpływ AI.
Po pierwsze: obciążenie emocjonalne.
W momencie lęku, rozpaczy czy zagubienia znacząco spada zdolność krytycznej oceny komunikatów. Pacjent w kryzysie reaguje przede wszystkim na szybkość, dostępność i ton wypowiedzi, nie zaś na ich merytoryczną trafność.
Po drugie: potrzeba relacji i ulgi.
Każda forma odpowiedzi – także ta generowana sztucznie – może przynosić ulgę. AI nie ocenia, nie krytykuje, nie wprowadza dystansu. Dodajmy do tego komfort anonimowości. Wszystko to rodzi złudzenie bezpiecznej, nieraniącej relacji.
Po trzecie: łatwość antropomorfizacji.
Jeśli jakiś system płynnie komunikuje się językiem naturalnym, używa słów sprawiających wrażenie empatii i troski – mózg pacjenta reaguje na to tak, jak na żywą osobę. AI staje się rozmówcą, a nie narzędziem. Dla każdego z nas obiektywne i prawdziwe jest to, co podsuwa mózg.
W efekcie pacjenci często przypisują systemom AI:

  • zdolność rozumienia i współprzeżywania ich emocji,
  • kompetencje terapeutyczne,
  • trafność interpretacji objawów,
  • autorytet diagnostyczny.
    Czyli to wszystko, co przypisuje się realnemu psychoterapeucie.
    Na tym etapie sugestywność sztucznej inteligencji ma dla pacjenta ogromną siłę. Jej odpowiedzi brzmią pewnie, spójnie, logicznie i empatycznie – co może sprawiać wrażenie, że są prawdziwe i bezpieczne.
    Dlaczego odpowiedzi AI są tak sugestywne?
    Ponieważ są projektowane tak, aby były:
  • płynne,
  • natychmiastowe,
  • pozornie kompetentne,
  • emocjonalnie responsywne.
    AI nie waha się, nie myli konwencji, nie pokazuje zmęczenia. To sprawia, że użytkownik odczuwa pewien rodzaj poznawczej pewności: „skoro odpowiedź jest tak pewna i tak dobrze brzmi, to musi być właściwa”.
    U pacjentów w kryzysie ten efekt jest szczególnie silny.
    Wzmacnia go także efekt „halo”: jeśli AI odpowiada mądrze i wnikliwie w jednej kwestii, rozmówca zakłada, że także jej inne odpowiedzi są również trafne.
    Tworzy to niebezpieczne zjawisko przeniesienia autorytetu z człowieka na system, który nie ma przecież ani świadomości, ani odpowiedzialności, ani rozumienia kontekstu klinicznego.

Przejdźmy teraz do oddziaływania AI na specjalistów w obszarze zdrowia psychicznego i medycyny.
Wpływ ten działa w dwóch kierunkach:

  • wpływa na postrzeganie specjalisty przez pacjenta,
  • wpływa na funkcjonowanie samego specjalisty.
    A oto konsekwencje:
    Po pierwsze erozja autorytetu profesjonalisty.
    AI zaczyna pełnić rolę drugiego „doradcy”, a czasem – pierwszego.
    Pacjenci mogą odbierać psychologa lub lekarza jako:
  • wolniejszego,
  • a przede wszystkim jako mniej dostępnego,
  • także, mniej pewnego,
  • czasem, mniej „obiektywnego”.
    To zjawisko jest szczególnie widoczne u osób, które dużo korzystają z AI przed spotkaniem ze specjalistą. Niektórzy zaczynają nawet konfrontować terapeutę lub lekarza z sugestiami AI – traktując je jako równorzędną opinię ekspercką.
    Po drugie następuje osłabienie relacji terapeutycznej.
    Relacja miedzy specjalistą a pacjentem oparta jest na czasie, historii, wzajemnym rezonowaniu emocjonalnym.
    AI natomiast oferuje natychmiastowość i nieograniczoną uwagę.
    Część pacjentów może więc:
  • „odreagowywać” więcej na AI niż na terapeucie,
  • traktować AI jako łatwiej dostępną formę wsparcia,
  • przenosić proces mentalny poza relację terapeutyczną.
    Może to być destrukcyjne dla długofalowej pracy.
    Po trzecie może wystąpić obniżenie kompetencji profesjonalnych.
    Jest to jedno z największych zagrożeń dla specjalistów. Kiedy AI zaczyna pomagać w:
  • analizowaniu danych
  • interpretowaniu wyników
  • formułowaniu hipotez klinicznych
  • pisaniu notatek
  • strukturyzowaniu procesu terapeutycznego
    …może prowadzić to do spadku naturalnych umiejętności diagnostycznych i refleksyjnych.
    Z czasem mogą pojawić się następujące tendencje:
  • „najpierw sprawdzę, co powie system”,
  • „AI ułoży to lepiej”
  • „nie muszę tego analizować samodzielnie”.
    Najbardziej narażeni są specjaliści młodzi lub przeciętni lub po prostu zmęczeni, przepracowani, którzy mogą mieć tendencję do opierania pracy na „podpowiedziach”. Sam zaobserwowałem podczas jednej z wizyt u lekarza (nie powiem jakiej specjalności) jak wspomagał się AI za pomocą telefonu komórkowego.
    Po czwarte wreszcie może wystąpić obniżenie poczucia własnej wartości.
    AI zawsze odpowiada pewnie, nigdy się nie waha, nie jest zmęczona, nie czuje stresu. To może obniżać poczucie kompetencji specjalistów, którzy naturalnie mają wątpliwości i są świadomi niejednoznaczności obserwowanych objawów.
    Powstaje wrażenie, że: „nie jestem tak dobry jak system”.
    To, że obserwujemy te zagrożenia, nie oznacza, że AI nie ma wartości.
    Wręcz przeciwnie – może być narzędziem niezwykle pomocnym, ale tylko wtedy, gdy pracujemy z nią świadomie.

Najważniejsze kierunki profilaktyki to:

  • edukacja specjalistów – świadomość własnych zniekształceń poznawczych,
  • określenie jasnych granic roli AI w praktyce klinicznej i zasad korzystania z tego narzędzia,
  • transparentne informowanie pacjentów o korzystaniu z AI (nie, broń boże, ukradkowe poszukiwanie wspomagania),
  • aktywne ćwiczenie krytycznego myślenia,
  • zachowanie autonomii decyzji klinicznych,
  • ciągły rozwój kompetencji zawodowych.
    Celem nie jest odseparowanie technologii od psychologii, medycyny, czy psychoterapii, lecz stworzenie bezpiecznego i dojrzałego kontaktu między nimi.
    Warto pomyśleć już teraz o programie wspomagającym relacje miedzy specjalistami w danej dziedzinie a potężnym narzędziem jakim jest AI w ramach studiów. Mam nadzieję, ze Polskie Stowarzyszenie Psychologów, Psychoterapeutów i Lekarzy może taki program opracować.

Podsumujmy.
AI nie jest jedynie narzędziem technologicznym. Jest także potężnym bodźcem psychologicznym, który porusza nasze mechanizmy relacyjne, poznawcze i emocjonalne.
Osoby cierpiące ulegają jej antropomorfizacji i sugestywności.
Specjaliści mogą doświadczać erozji autorytetu, obniżenia poczucia kompetencji i zależności od AI. Przy odpowiedzialnym i krytycznym użyciu AI może pozostać wartościowym wsparciem, a nie zagrożeniem.
Dziękuję za uwagę.

Podziel się swoją opinią
Ryszard Cibor
Ryszard Cibor

dr psychologii

Artykuły: 44

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *